Zanim zacznę zastanawiać się, co leży u podłoża altruizmu, chciałabym zdefiniować czym altruizm jest. Posłużę się definicją z psychologii społecznej Bogdana Wojciszke, gdzie altruizm definiowany jest “zwykle jako szczególny rodzaj zachowania pomocnego, który albo nie przynosi żadnych korzyści samemu sprawcy, albo wręcz przynosi mu straty” (Wojciszke,2020). Przeczytać dalej można, że jest to zachowanie które “przynosi korzyści innym, ale pod nieobecność motywacji egoistycznej“ (Wojciszke, 2020). Przywołałam właśnie tą definicję, ponieważ jest ona bliska mojemu pojmowaniu altruizmu, zwłaszcza cześć dotyczą tego, że jest to chęć niesienia pomocy innym bez motywacji egoistycznej.

        Zastanawiając się co leży u podłoża altruizmu, należy wziąć pod uwagę fakt, że nie istnieją tylko jedne czynniki skłaniające człowieka do chęci niesienia pomocy. Należy brać pod uwagę, całe spektrum czynników takich jak biologiczne, kulturowe, osobowościowe czy sytuacyjne, które we wspólnym oddziaływaniu wpływają na to, czy dana jednostka jest bardziej skłonna do podejmowania działań pomocowych, czy też nie.   

       Biorąc pod uwagę różne czynniki, można rozważyć dwie ścieżki rozumienia altruizmu. Pierwsza z nich mówiąca, iż altruizm jest powinnością związaną ze społecznym obowiązkiem, czy egoistycznym pragnieniem (w których realizujemy własne potrzeby) i druga mówiąca, iż prawdziwy altruizm istnieje (jako silne pragnienie pomagania innym). Rozważając chęć pomocy w odniesieniu do społecznego obowiązku, warto zauważyć, że altruizm jest egoistycznym pragnieniem w oparciu o widzenie ewolucjonistyczne w którym to najważniejsze są zyski genetyczne, gdzie przekazanie własnych genów jest celem. Jak i chęcią zysku w kontekście teorii pobudzenia – niesienie pomocy rozumiane jest jako skutek redukowania własnego pobudzenia, które związane jest z cierpieniem ofiary w trudnej sytuacji. Wartości, normy i tradycje które są nam przekazywane, uzależnione są od kultury w której jesteśmy wychowywani. Jako jednostka ulegamy im, albo też internalizujemy je (pewne normy, wartości czy poglądy które początkowo pochodziły z zewnątrz po pewnym czasie uznajemy jako własne). Warto zwrócić uwagę na normy wzajemności i społecznej odpowiedzialności, które mają duże znaczenie w odniesieniu do tematu pomocy. Patrząc na normę wzajemności warto zauważyć, że bierze ona pod uwagę kilka nakazów:

1. “ludzie powinni pomagać tym, którzy im pomagali
2. ludzie nie powinni krzywdzić tych, którzy im pomogli” (Popiołek,1991)
Norma wzajemności, zakłada zatem wymianę pomiędzy jednostkami oraz obowiązek
niesienia dobra i przysługi w ramach odwzajemnienia. “Zwrotne “oddawanie” pomocy nie
wynika ze stopnia sympatii odczuwanej do” (Wojciszke, 2020) danego człowieka. W związku
z tym, już samo uruchomienie się normy będzie powodowało, że postąpimy zgodnie z nią,
ponieważ w wyniku internalizacji nie chcemy jej łamać, bo doprowadziłoby to do pojawienia
się “niechcianych” emocji. Powołując się na normę społecznej odpowiedzialności warto zwrócić uwagę, że zakłada ona społeczne oczekiwanie oraz niesie ze sobą nakaz pomagania tym “których losy zależą od naszych działań” (Łukaszyński, 2012). Badania Leonarda Berkowitza pokazują że jeśli losy innych zależą od naszych działań jesteśmy w stanie chętniej pomóc, nawet wtedy gdy nie mamy z tego korzyści materialnych, nie lubimy osoby której pomagamy oraz gdy jednostka której niesiemy pomoc nic o tym nie wie (Łukaszyński,2012).

        Rozważając ścieżkę prawdziwego altruizmu warto odnieść się do empatii rozumianej jako umiejętność “stawiania się w sytuacji drugiej osoby” (Aronson, 2004), oraz zauważania i wchodzenia w jej stany emocjonalne. W oparciu o teorię empatia-altruizm C. Daniel Batsona, głównym powodem pomagania jest uwolnienie innych od kłopotów, a nie pobudki egoistyczne, polegające na osiągnięciu zysków dla siebie. Według Batsona “gdy odczuwamy wobec kogoś empatię, staramy się mu pomóc z przyczyn czysto altruistycznych, nie zważając na to czy dostaniemy coś w zamian” (Aronson, 2004). Zatem umiejętność empatyzowania wpływa na to, czy podejmujemy działania czysto altruistyczne, czy rozważając pomoc innym będziemy opierać się o kalkulację zysków i strat. W serii eksperymentów Batsona zostało dowiedzione, że w momencie odczuwania silnej empatii jesteśmy w stanie pomagać bardziej, nie zważając na to jakie poniesiemy koszty własne, natomiast w sytuacji odczuwania słabej empatii, zanim zostanie udzielona pomoc w grę wchodzi rachunek zysków i strat (Aronson, 2004).

        Zastanawiając się, czy altruizm jest pragnieniem pomagania, czy realizacją własnych potrzeb warto odnieść się do motywów działań prospołecznych:
1. w myśl ewolucji pomaganie innym jest instynktownym, ale też egoistycznym działaniem mającym na celu niesienie pomocy jednostką podobnym do nas,
2. w oparciu o normy wzajemności i społecznej odpowiedzialności pomagamy, ponieważ jest to uwarunkowane kulturowo i leży w naszym interesie,
3. w oparciu o teorię empatia-altruizm jesteśmy skłonni do bezinteresownej pomocy przy silnym odczuwaniu empatii.

        Gdybym miała rozstrzygnąć, czy altruizm jest pragnieniem pomagania, czy realizacją własnych potrzeb na poziomie umysłu skłonna jestem uznać, że za większością zachowań, czy działań altruistycznych stoją motywacje związane z realizacją własnych potrzeb. Po pierwsze związane są one z realizacją norm społecznych w których zostaliśmy wychowani i ukształtowani, jak również uwarunkowania biologiczne, powodujące że chęć pomagania jest realizacją potrzeby przetrwania. Rozważania na poziomie serca, które są mi bliższe, pozwalają mi wierzyć i uznać, że prawdziwy altruizm związany z odczuwaniem empatii istnieje, ponieważ bezinteresowna chęć pomagania innym jest naszym wewnętrznym, ludzkim pragnieniem przed którym czasami się bronimy. Za prawdziwym altruizmem przemawiają również “wysokie motywy przyjemności wynikające z faktu, że możemy pomagać, a pomaganie jest radością” (Popiołek, 1991).